Niektórym ludziom, branie kredytów może się wydawać dobrym sposobem na życie. Dopóki nie trafią na listę nie spłacających, to już nie są żarty, gdy zadłużenie jest większe niż nasze dochody i nie ma czym płacić za raty. Jeśli jeszcze płacimy, ale czujemy że robi się ciężko, to już wtedy jest dobry moment by iść po kredyt konsolidacyjny. To jest kredyt na spłaty wszystkich tamtych, które już mamy. Naprawdę warto to zrobić w tym momencie, bo gdy przestaniemy płacić, oprócz kłopotów z bankami, komornikami i BIK, nie będzie już dla nas łatwego ratunku. Kredyt konsolidacyjny daje jeszcze ostatnią szansę, na łatwiejszą spłatę, ale dostają go ludzie którzy stale płacą w terminie. Bank podpisuje z nimi umowę o kredyt konsolidacyjny spłaca poprzednie wszystkie zobowiązania, czyli kredyty konsumpcyjne, karty bankowe, kredytowe, raty w sklepach, a my mamy lżejszy kredyt i od kolejnego miesiąca płacimy małą ratę, czasem może być ona mniejsza aż o połowę. Wyobraźmy sobie, jak łatwo się spłaca pół tysiąca, w porównaniu do całego tysiąca. To całe pięćset złotych na jedzenie na przykład. Kredyt konsolidacyjny ułatwia spłatę wszystkich dotychczas uzyskanych kredytów, bez znaczenia czy są to kredyty bankowe, czy zaciągnięte w sklepie, czy jest to na przykład karta kredytowa.